[Bridge: Lech Roch Pawlak] Sie-sie-sie-siemano Tu LRP (DJ Mżawki Litry) [Zwrotka 2: Lech Roch Pawlak] Et de la faut, au chez François J'ai la pas fait faime, va se "hottie" le moi C'est les
Raper, wraz z jego genialnymi lyrikami ostatnio zaginął na You Tube, lecz teraz można go od nowa podziwiać
Kaz Bałagane - "Zegar" tekst piosenki Kaz Bałagane Lyrics. "Zegar". (feat. Kabe) Sto lat, sto lat, sto lat kurwa lepiej życz królowi. Na klatówie zapierdala buchem, speszeni Jehowi. Trzymałem tu zegar mordo w skrzynce od gazu. W drugim skrzydle, coś co walisz w klimpę od razu. Tak się narodził zawodnik, ale już tutaj nie mieszkam.
LRP czyli Lech Roch Pawlak - najlepszy raper Rzeczypospolitej znowu wakcji. Gdzie byl ? Co robił ?Pracował nad flow i ćwiczył nowe języki. W języku chińskim
Film, na którym Lech Roch Pawlak zaprasza na zabawę we Wrocławiu oraz inny materiał, na którym możemy zobaczyć bawiących się ludzi na koncercie przy muzyce "
Stream Lech Roch Pawlak, Belmondo - French Kwit Flip prd.A$Ap Ty by zawi on desktop and mobile. Play over 320 million tracks for free on SoundCloud.
Stream Lech Roch Pawlak - Żelipapą Fasamik (Sequenseer edit) by Sequenseer on desktop and mobile. Play over 320 million tracks for free on SoundCloud.
qsBQ. [Lech Roch Pawlak]Tak oryginalnie jestem blondynem. Zafarbowałem się względem tego, bo pierwsza dziewczyna chciała, żebym był na czarno względem tego, że wychowuje się z Cyganami, no żebym wyglądał tak jak oni[Zwrotka 1: Żaluzja]Gdzie jest mój zasiłek, tak to moja zgubaMów mi Songoku mam trzy formy jak MisiudaW końcu mi się uda czy może mi si nie udaBaraki, [?] z kałuży, robienie loda i wódaMłody twórca, pseudonim Tales z MiletuDwa gołąbki, twój stary nasrał do bidetuLecę z kurwami, bez żadnego afiszuTwój stary znowu lepi mielone w zaciszuMłody Żaluzja, lecę tako, o tak oTwój stary zajebał papier A4 z AlmakoJestem muzykiem, napierdalam na lutniTwój stary fryga matkę na trójkę w kuchniMatka agresor, flaga JemenuPo nogach [?], znowu brakuje ci tlenuŻaluzja jebnięty, tak to moje egoTwój stary Makłowicz bo [?] słonegoTwoja matka leci, pytam: lubisz sok?Ona mówi: pewnie, to ja mówię: Suck my cockPrezydium lombard, sprzedaż Nokii LumiiTwój stary znowu robi gwiazdy na komuniiLecę zbierać kiepy, wyruszamy na łowyJedziesz łowić ryby, staw kolanowyCały się trzęsiesz, lecę tu jak wibratorTwój stary gryzie ludzi, pseudonim SekatorDobry western, dosiadamy konieTwój stary ma jedynki jak drzwi w salonie[Lech Roch Pawlak]Lubie jeździć w sumie na rowerze samochodem. Choć samochodem przeciętnie jak jeżdżę to muszę uważać, bo bez prawka jazdy jest lekki przypał][Zwrotka 2: Firana}Żaluzja i Firana to nowa falaTwoja stara wydziarana, na ramieniu ma tribalaNa dworze pada, a kolejka do SanoTwój stary Salomon, kroi na pół awokadoEuro, dolce, Gucci i PradaTwoja stara Golfem, w sześciu do SizeeraTwój stary na komendzie dostaje wiadomośćStary się nie rusza, #nieruchomośćTo jeszcze nie finał, nie wbita czarna bilaNie jestem ze Stanów czy StanominaUrwał mi się film, nie chodzę do kinaJakubowscy znów na balkonie robią grillaRobią sobie piknik, palą kiepy z lufkiWapują liquid o smaku karkówkiZjadam wack'ów, minuta ciszyStary w Kodaku kradł paczkę kliszy[Zwrotka 3: Balboa}Może coś nawinę, bo siada wenaMatka z ojcem vs ticket do więzieniaTak tu jest, Żaluzja robi wymykiJak pod dobrą pizdę, to dostajesz tikiZnasz te klimaty jak Monika MercedesWchodziłem do pokoju, zajebałem głową w kredensJaki prezes, mów mi Młody BalboaMatka po obiedzie narzygała obok kojaByłem w Gdańsku, odwiedziłem tatęPrzy okazji sprzedawałem pomniki z WesterplatteWiatrak na Młyńskiej, czarne paranoTwój stary po miksie ma widoczność kobryJest w tym dobry i lubi sobie przypierdolićJak jest nafukany to zakręca dupą słoikNiezły komik, znasz tą sytuacjęKończę to gówno, bo się spieszę na kolację[Lech Roch Pawlak]Zawsze, od urodzenia, miałem dwa wybory. Z jednym wyborem na pewno by mi się to nie spełniło. Chciałem być policjantem. Za dużo przypałów, więc zbytnio by mnie nie przyjęli]
Moja kariera zaczęła się dwa dni temu, kiedy wpier******* słoik dżemu. Nie wiedziałem nic o tym nigdy, nie, lecz ten dżem zadziałał mnie w głowie. Na bemowie, kiedy wsiadałem do samolotu widziałem parę dzikich kotów. Wyskoczyły za mną i zaczęły grać, a ja na to im - idźcie spać. Wymyśliłem i użyłem, i stworzyłem to, co marzyłem. Miałem wszystko, lecz nic nie mam, ale to powstanie jakaś wielka wena. Z tego nic nie będzie, choć powstanie. Jeden powie, drugi na nie powie jedno słowo, co ja wiem i nie będzie wokół żadnych ściem. To jest dobre, bo życie się rozciąga i wena jest King Konga. Jest wielka dziwna i nic nie mówi. Moje życie jest tak dla ludzi - - grające, uśmiechające i nic nie 'widziące'. 'Bede' sobie tworzył, 'bede' sobie grał, 'Bedzie' coś jechało, powiem – tralala. Wytworzymy wszystko, co ma być. I będzie dobrze - dobrze żyć. Na starość myślę, na emeryturze, zagrać sobie muzę, a kiedy stchórzę, to wypier****ć będę z jakiejś scenki i robił będę dziwne, ku**a, dźwięki. To będzie, kurde, mój wielki koniec, bo nie jestem Don Wasyl. I wszystko o niej. #rap #muzyka #tekst #lechrochpawlak pokaż całość
O tej płycie mówi się już od lat. Nikt nie wie kiedy ma się ukazać, nikt nie zna liczby kawałków, tytułu ewentualnie jakiś featuringów. Nawet na jakiś czas mistrz opolskiego rapu usunął się w cień, gdyż ponoć antyfani (których posiada każdy szanujący się raper) ,,grozili mu śmiercią''. Jednak król liryki powstał z grobu niczym zombie i znów zagościł w mediach (szczególnie na jakże popularnym serwisie Youtube). Powrót Lecha nie oznaczał jednak wydania swojego pierwszego solowego albumu, ba! z czasem nawet popularność jego ''songów'' znacznie zmalała i kiedy wszystko wskazywało na to, że tak wielki talent zostanie zmarnowany, nadeszły wieści o tym, że ''solówka'' LR''S''P niedługo ujrzy światło dzienne. Stąd mój dzisiejszy krótki artykuł, w którym pokrótce przedstawię znane i lubiane kawałki ''Skorpiona'', które być może usłyszymy na jego krążku. Ten kawałek zna chyba każdy. Słyszeli go chyba nawet najstarsi górale, bo przecież mówi się, że jest starszy niż węgiel. Lech jak na swój debiutancki utwór od razu osiągnął szczyty. W mistrzowski sposób połączył różne konwencje w jednym (diss, beatbox, freestyle [światowy poziom!] a nawet nawijkę w bardzo trudnej odmianie tzw. ''ulicznego francuskiego'' znanego tylko niektórym). Warstwa liryczna też daje po jajach - zresztą posłuchajcie sami. To nagranie świetnie rokuje na resztę płyty, wierzę również że znajdzie się na krążku, ale podzielone na osobne części bo właśnie wtedy daje najlepszy efekt. Drugi prezentowany przeze mnie utwór to już krótka muzyczna wariacja ze strony mistrza ''Skorpiona'', ale w jakże szampańskim stylu. Sam Lech nadał nazwę temu stylowi jakim jest ''Fransuła Żelafrą''. Wgniatający w fotel bit i nieposkromiona dykcja jednego z najlepszych raperów w Polsce pozwala nam słuchać tego kawałka bez końca choć trwa tylko lekko ponad minutę. Pokazuje to również artystyczny kunszt Lecha, który w czasie, w którym mieści się zaledwie jakieś zwykłe intro, potrafi stworzyć coś tak pełnego emocji i do bólu prawdziwego. Pozostaję nam tylko bić brawo. Jak widać dzisiaj nie rozpisywałem się za długo, choć o talencie ''Skorpiona'' można by napisać 14-tomową sagę, jednak na razie wolałem wstrzymać swój entuzjazm i poczekać na pełnowymiarowe wydawnictwo, które na pewno porazi nas swoją oryginalnością i techniką. Tak więc do zobaczenia na pewno niedługo po premierze płyty i niech Roch będzie z Wami.
Mnóstwo jest piosenek, które zapadają nam w pamięć. Większość z nich pamiętamy, bo przypadają nam do gustu. Część, choć tego nie chcemy, pozostaje w naszym mózgu, ponieważ są zwyczajnie koszmarne. Jest jednak specjalna kategoria piosenek, które potrafią wwiercić się w naszą głowę z siłą i precyzją wiertarki udarowej – mówię o piosenkach, które są tak głupie, że najpierw oglądamy je, bo ktoś polecił nam je jako zabawną rzecz („Ej, stary. Rozkmiń jaka ta piosenka jest głupia!”). Następnie liczba naszych odsłuchów znacznie wzrasta, bo nie możemy uwierzyć, że ktoś nagrał coś takiego. A potem, zanim sobie zdamy z tego sprawę, taka piosenka zostaje już z nami na zawsze – i wtedy jest już po nas. Zapraszam na kolejny niedzielny wpis, w którym pokazuję swoją ulubioną piątkę piosenek, które z jakiegoś powodu są kosmicznie głupie, lecz również hipnotyzujące. By sobie życie ułatwić, a Was od razu zainteresować – zacznę od człowieka, który był niekwestionowanym królem polskiego hip-hopu, dopóki z tronu nie strącił go Pikej. Mowa, oczywiście, o Lechu Rochu (tak to się odmienia?) Pawlaku. Choć LRP nagrał kilka „hitów”, to jeden z nich wszyscy cenimy i kochamy bardziej. Jest to nieśmiertelny kawałek Wena jest King Konga. Trudno właściwie wybrać, który element tego utworu jest „najlepszy” – beat, melodia, tekst, teledysk, a może śpiew Lecha? Po premierze tej piosenki, jego własnego opus magnum, Lech Roch Pawlak zaczął cieszyć się sporą sławą (oraz niesławą), bo, bądźmy szczerzy, jak można nie pokochać tego tekstu, szczególnie refrenu, a także uskutecznianego słowotwórstwa? Lech Roch Pawlak – Wena jest King Konga: Dzięki drugiej piosence pozostajemy w sferze polskiego hip-hopu. Tym razem propozycja jest jednak cięższa – szczególnie w warstwie tekstowej. Przedstawiam Wam piosenkę zespołu KZZZ, o jakże uroczym i wykwintnym tytule Jebać Gorzów. Grupa KZZZ została założona w 2000 roku, a jej twórcami są MC Tablak, MC Lah La-baj, MC Nylon, Mc Rulon oraz MC Teflon (dawniej znany jako Dawka Prawdy). Jak widnieje na stronie „KZZZ to członkowie Falubazu co wpływa na klimat zespołu”. Trudno to ukryć – utwór ten to równa jazda po Gorzowie Wielkopolskim, a panowie prześcigają się w co raz głupszych tekstach, mówiących o „rozjebaniu tramwajów”, „jebaniu Gorzowa” itd. To jest jedna z tych piosenek, przy których w mózgu człowieka dochodzi do błędu krytycznego. Choć muszę pogratulować chłopakom zapału i inwencji w nagrywaniu tej piosenki – nie sądziłem, że można użyć słowa „chuj” i „jebać” w tak wielu zdaniach. KZZZ – Jebać Gorzów: Kolejnym proponowanym przeze mnie utworem jest ponownie polski kawałek – Lubelski Full. Zawiłości i niejasności przy tej piosence jest mnóstwo – przez długi czas nie wiedziałem nawet jak nazywa się grupa, która go wykonuje (Primo) i w którym roku powstał wybitny teledysk dopełniający muzykę (1994). W warstwie muzycznej jest to disco polo „wysokiej próby”, lecz nieróżniące się niczym od innych kawałków przynależących do tego nurtu. Znacznie ciekawiej robi się w warstwie tekstowej i wizualnej. Otrzymujemy bowiem niezwykle ciekawą, ezoteryczną opowieść o kondorze, małym Indianinie i jego wielkim łuku oraz o najlepszym piwie (oczywiście lubelskim Fullu). Jeszcze więcej czadu daje teledysk, w którym wokalistka wykonuje przedziwny taniec, który znacznie wyprzedził swoje czasy (bo do tej pory trudno to ogarnąć), a przede wszystkim możemy obserwować przy pracy gitarzystę, który swoją mimiką i „ruchawością” przebija nawet monstrum Frankensteina. Oglądając ten teledysk i słuchając muzyki można się poczuć jak w innym świecie. Podróż ta trwa tylko 5 minut, ale jest dla ludzi odważnych i z silną psychiką. Reszta niech nie wchodzi. Primo – Lubelski Full: Czwartą propozycją jest utwór znanego, cenionego i powszechnie wielbionego szwedzkiego modela-piosenkarza Gunthera – Sun Trip. Fanem Gunthera jestem od 2006 roku, gdy jako dziecko usłyszałem najpierw Touch Me, a potem Teeny Weeny String Bikini. W 2009 roku Gunther, wraz z duetem The Sunshine Girls, nagrał piosenkę, która jest dla mnie ukoronowaniem jego całej kariery i pokazuje to, co w Guntherze najlepsze. Mamy więc teledysk ociekający seksem i dwuznacznością tak świetnie zakamuflowaną, że trzeba cieszyć się niewinnością dziecka, by tego nie zauważyć. Mamy również sekcję instrumentalną i tekstową, mocno nawiązującą do wspominanego już hitu Teeny Weeny String Bikini, która jednak w dziwny sposób wciąga i zostaje w głowie. To wszystko sprawia, że utwór ten jest świetny, by cieszyć się nim na imprezach oraz w wakacje (a najlepiej podczas wakacyjnych imprez). Jest to zdecydowanie mój ulubiony kawałek z przedstawionych w tym tekście, który z chęcią nabyłbym na jakimś mini-winylu. Gunther & The Sunshine Girls – Sun Trip: Ostatnia proponowana przeze mnie piosenka to utwór Bomba austriackiego zespołu Kontrust. Jest to, zdecydowanie, najlepsza piosenka z tej listy. Na pewno nie można nie docenić faktu, że zarówno sama muzyka, jak i teledysk są wykonane bardzo profesjonalnie, a Kontrust jest zespołem bardzo cenionym – i to nie tylko w swoim rodzimym kraju. Piosenka ta trafiła jednak tutaj ze względu na teledysk właśnie – popis naprawdę marnego gustu i dziwnych pomysłów. Otóż grupa ludzi stoi sobie i gra oraz śpiewa kalecząc język angielski, a w tle mamy najbardziej typowy krajobraz austriacki jaki można sobie wyobrazić. Muzycy są w tym wszystkim bardzo statyczni (prócz wokalisty i wokalistki, która jest, co ciekawe, Polką), a rozwiązania zastosowane w tym klipie potrafią naprawdę rozśmieszyć. Aha - trzeba, i należy, zwrócić uwagę na podwójną sekcję perkusyjną – niczym u samych Crimsonów! Kontrust – Bomba (single version): To tyle. Każda z tych piosenek zapadła mi w pamięć, do każdej (wstyd się przyznać) czasami wracam, by się pośmiać I powspominać, gdyż z każdą z nich mam jakieś fajne wspomnienia. Ale nie da się ukryć, że cała piątka nie miała de facto prawa powstać i jest głupia jak przysłowiowy but. PS. Co do piosenki o Gorzowie – nie mam, oczywiście, żadnych problemów z tym miastem, a nawet znam kilku gorzowian, którzy są naprawdę fajnymi ludźmi ;) PS2. Może Wy znacie (na pewno znacie) jakieś piosenki, które są głupie, ale do których się wraca? Piszcie w komentarzach ;) PS3. Tekst ten dedykuje Lewemu-koledze z okazji urodzin. Dlatego ten, bo jego zachowanie przypomina czasami wyżej wymienione utwory - niby bez sensu, ale śmieszą.
Lech Roch Pawlak "Skorpion", słynny hiphopowiec z Opola, który lata temu podbił internet takimi hitami jak "Żeli papą" i "Wena jest king konga", po 15 latach pojawił się w mediach. Ale już nie jako raper. Zobaczcie, co dziś robi Lech Roch Pawlak i jak wygląda. Będziecie zaskoczeni! W 20o7 roku Lech Roch Pawlak stał się prawdziwą gwiazdą internetu. Klipy, w których rapował wymyślane na poczekaniu teksty pełne absurdalnych rymów i wstawek stylizowanych na język francuski, szybko stały się najzabawniejszymi hitami YouTube. Internauci płakali ze śmiechu słuchając jego kawałków "Żeli papą", "Wena jest king konga" czy "Moja kariera". Rosnąca w sieci popularność Lecha Rocha Pawlaka sprawiła, że szybo zainteresowała się nim telewizja. Raper wystąpił w programie Ewy Drzyzgi "Rozmowy w toku" oraz w "Szymon Majewski Show". Największą gwiazdą był jednak u siebie w Opolu. W 2012 roku promował konkurs sklepu dla hiphopowców z którego dowiadujemy się, że "pracował nad flow i ćwiczył nowe języki" - rapując "po chińsku" i w języku migowym. Lech Roch Pawlak - co dziś robi i jak wygląda? 15 lat po słynnym hicie "Żeli papą" Lech Roch Pawlak niespodziewanie pojawił się w materiale "Teleexpressu" poświęconym letniej akcji "Micha – zwierz usycha", zachęcającej do pozostawiania zwierzętom misek z wodą. Okazuje się, że jej inicjatorem jest Lech Roch Pawlak, który obecnie pracuje jako strażnik Towarzystwa Ochrony Zwierząt. W reportażu pojawił się ubrany w służbowy uniform i apelował, by podczas upałów pozostawiać w zacienionych miejscach miski z wodą dla psów. Pawlak okazał się zapalonym obrońcą zwierząt już kilka lat temu, ale z powodu niesubordynacji i nadużywaniem władzy musiał pożegnać się z pracą. Na portalu można wyczytać, że rapujący strażnik bezprawnie posługiwał tytułem inspektora Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, nie mając zaliczonych wymaganych egzaminów. Mimo to nosił mundur i zachowywał się jak szeryf. Miarka przebrała się, gdy zaczął straszyć ludzi mandatami, pobierać kary pieniężne oraz organizować interwencje, do czego nie miał uprawnień. Mimo wielu wybryków, na korzyść Leszka przemawiało wielkie serce dla zwierząt oraz olbrzymi zapał do pracy. W efekcie przełożeni przymknęli oko na jego narwany charakter i pozwolili mu zostać w zawodzie. Lech Rok Pawlak właśnie znowu zapunktował - wymyślił akcję "Micha - zwierz usycha", która odbiła się szerokim echem w mediach. Tytuł to oczywiście jego autorski pomysł. A więc po latach nic się nie zmieniło - nadal "wena jest king konga"!
lech roch pawlak tekst